Malarstwo sztuka czy rzemiosło ?

Czytelnia

sobota, 07 marca 2015

Impresjonizm się tu nie pojawia, ale jeśli chodzi o coś do czytania to, dlaczego nie. Jak się poznaje okoliczności, w jakich czasach i warunkach, ktoś tworzył, to potem łatwiej odbiera się jego sztukę.

Jak powstała grupa, kto dołączył ostatni? Kto sprzedawał a kto nie? Jak toczyło się życie prywatne malarzy.
Książka opowiada o impresjonistach na tle ówczesnych wydarzeń historycznych. Jest ułożona chronologicznie, toteż łatwo możemy porównać dzieje każdego z malarzy. Bardzo bogata w informacje, pełna szczegółów. Tom jest dosyć opasły, ale wciągnie każdego, kto lubi sztukę, biografie a także historię.

                      
                          Sue Roe – Prawdziwe zycie impresjonistów.
                                     Wydawnictwo Iskry. 2007.

Roe Sue jest angielką, poetką, krytykiem, recenzentem, pedagogiem. Udziela się na uniwersytecie w Sussex. W Polsce, chyba to jej jedyna publikacja. Tym, którzy wezmą się za czytanie polecałbym mieć w pobliżu dostęp do netu, bo książki są wprawdzie do czytania, ale malarstwo jest do oglądania a książka pod tym względem jest skąpa.
A ja się tymczasem zastanowię, którego z impresjonistów by tu umieścić. Miłej lektury.



czwartek, 31 lipca 2014


Kto pamięta zimowe igrzyska w Lillehammer?
W dniu otwarcia igrzysk, w Oslo dwóch gości podstawia drabinę do okna muzeum Galerii Narodowej, włamuje się, łapie obraz wiszący na ścianie na przysłowiowym gwoździu i znika. Obraz wart był około 70 milionów dolarów. Zaczyna się pogoń za sztuką.

Gwiazda igrzysk: norweski biegacz Bjoerna Daehlie. Polska nadzieja na medal Jaromir Radke, ale nie udało się.

Na kanwie bezczelnej kradzieży obrazu Krzyk Edvarda Muncha, autor książki opowiada także o innych kradzieżach przeplatając rozdziały trochę nachalnymi laurkami, dla Scotland Yardu i głównego majstra od znajdowania skradzionych obrazów Charley’a Hilla.

W skokach triumfował Jens Weissflog (duża skocznia) i Espen Bredesen (normalna skocznia). Wojciech Skupień był 31 i 29.

 

     

Edward Dolnick – W pogoni za sztuką. Prawdziwa historia o sztuce, złodziejach i zaginionym obrazie.
Wydawnictwo Wizja Press & IT Ltd.


W Lillehammer zadebiutował na igrzyskach biathlonista Tomasz Sikora.


Po co komu obraz, który jest tak znany, że nikt go nie kupi ?
Jaką rolę pełnił Paul Getty i jego muzeum w sprawie?
A jeśli Państwo nie znacie lorda Alfred Lane Beit i jego rezydencji Russborough House oraz historii 4 napadów, to tutaj je znajdziecie.
Także kilka słów o słynnej kradzieży Mona Lisy z Luwru, oraz kilka innych kradzieżach. Poszukiwania Krzyku trwały nieco dłużej niż igrzyska. Przerwa w igrzyskach trwa cztery lata, pogoń za sztuka trwa niestety bez przerwy.



środa, 23 kwietnia 2014

 

Feeria barw, natłok postaci, wiele opowieści zamkniętych w obrazy. I o co w tym wszystkim chodzi, kto to połapie?
Sufitowa opowieść Michała Anioła, przetłumaczona z języka obrazów na język powszechnie dziś znany. Autorzy nie omówili całej kaplicy, ale zwrócili uwagę na kilka ważnych kadrów. Wszystkie teorie osadzone na wydarzeniach historycznych i życiorysie Michała Anioła.
Czy ten Anioł miał anielski charakter? Dlaczego postaci kobiet wyglądają jak napakowani młodzieńcy? W czyich barwach paradują grzesznicy? Po co wężowi ręce i dlaczego Ewa nie ma jabłka a Arka Noego to nie statek a kwadratowe pudło? No i przede wszystkim, dlaczego rzeźbiarz musiał malować taki wielki sufit.
Wszystko w tej pozycji do przeczytania i pooglądania.

 

                                                
             Benjamin Blech, Roy Doliner – Tajemnice Kaplicy Sykstyńskiej.    
                        Utajone przesłanie Michała Anioła w sercu Watykanu.
                                               Dom Wydawniczy Rebis.

Niby ma to być pozycja o tajemnicach Sykstyny, ale autorom nie sposób było nie opisać innych dokonań Michała Anioła, na przykład jak podpisał Pietę, dlaczego Dawid ma zeza? Można także zapoznać się z teorią, gdzie to, Sandro Botticelli namalował płuca w obrazie Primavera. Co znaczą dziwne ozdobniki Michała Anioła na Porta Pia w Rzymie.
Nic tak nie pociąga jak tajemnica, tej jest sporo i w dalszym ciągu nie cała została poznana.

Fajna pozycja, szczególnie jak w planie jest zwiedzanie, ale także dla tych, co się nie wybierają do Rzymu, a nawet dla tych, co się nie interesują ani rzeźbą, ani malarstwem. Poza tym tajemnicze kwestie kabalistyczne, o których nie zawsze się mówi.

Miłej lektury.

wtorek, 11 marca 2014


Lektura dla tych, co lubią przyglądać się sztuce po przez pryzmat artysty. Wszystko, o czym jest ta książka jest zawarte w tytule. Jest o sztuce, są szaleńcy, jest skandal, a nawet trochę więcej. Wśród opisanych artystów są nie tylko malarze, także rzeźbiarze, aktorzy, pisarze. Narracja nie jest z tych najłatwiejszych, ale przy odrobinie skupienia da się wszystko połapać.

Jest kilka pojedynków: Julian Fałat kontra Wojciech Kossak, Leon Chwistek kontra Władysław Dunin-Borkowski, Mojżesz Kisling kontra Leopold Gottlieb, Mieczysław Szczuka kontra Antoni Słonimski.
Jest kilka tragicznych śmierci Witold Pruszkowski, Wacław Pawliszak, Juliusz Kaden - Bandrowski. Są zabójstwa i porwanie, jest oszustwo, miłość i zdrada. Jest o artystach i okropnościach wojennych, o dylematach twórczych i mnóstwo różnych innych spraw.

Zaczyna się od historii wyłudzania stówy od Jana Matejki, kończy przybliżeniem osoby Jerzego Panka. Czytajcie.
Chociaż to bardziej lektura do studiowania niż czytania jednym tchem.

 

                               
             Sołtysik Marek – Piękni szaleńcy, czyli sztuka skandalem podszyta.
                                             Wydawnictwo Świat Książki

Ja dodam tylko, że sam autor tej pozycji też ma ciekawy życiorys zawodowy. Jest autorem słuchowisk, pracował w kilku poczytnych gazetach na różnych stanowiskach, tworzy poezję, tłumaczy, uczy, recenzuje... zainteresowanych odsyłam do internetu. Ogólnie tworzy dużo a przy tym dobrze i ciekawie. Dla Palestry pisze felietony o procesach artystycznych, stąd ta książka. Miłej lektury.

piątek, 27 stycznia 2012


Poczytajmy. Dzisiaj pozycja łatwa, lekka i przyjemna. Dla niektórych to pozycja „o sztuce” dla innych „biograficzna” dla mnie „przygodowo-awanturnicza”. Wszystko to za sprawą głównej postaci, porywczego awanturnika, który wielkim malarzem był.
To co malował raczej nie pojawi się na tym blogu, nie żebym nie cenił tej sztuki ale po prostu to są ... nie te kadry. I już.

Doceniam za to bardzo samego artystę. Książkę powinna docenić młodzież, to bardzo dobry przykład na to, że talent trzeba pielęgnować a nie trwonić, bo bardzo pomaga w życiu. Przybliża również obraz jak chuligan tworzył arcydzieła.



                        
                        Desmond Seward – Caravaggio awanturnik i geniusz.
                                        Wydawnictwo Dolnośląskie.

Caravaggio!! Nie wiadomo czy bardziej zachwycać się sztuką czy podziwiać życiorys.
Na pewno był porywczym raptusem. W przeciągu 7 lat, co najmniej 11 razy stawał przed sądem, sprawy od znieważeń po pojedynki.
Czy kogoś zabił? Państwo sami doczytają.
Chorobliwie zazdrosny. O kobiety czy malarskie zlecenia? Podobno był homoseksualistą, na pewno rycerzem maltańskim, tym drugim krótko.


Jako Judytę uwiecznił Panią Fillide Melandroni, zajmującą się... nie będę tu opowiadał bo nie przeczytacie ;)


To na koniec na zachętę do czytania: „Będąc na Sycylii namalował „Wskrzeszenie Łazarza”, aby nadać Łazarzowi naturalistyczny wygląd na rozkaz malarza odkopano rozkładające się zwłoki i dano na czas malowania do trzymania jakimś robotnikom, nie mogąc wytrzymać zapachu ludzie upuścili trupa, wówczas malarz zmusił ich sztyletem do trzymania zwłok.”


Taką i inne ciekawostki „ze świata sztuki” zawiera polecana pozycja. Miłego czytania.

Wstawiamy – czytelnia.


środa, 12 października 2011

Nowy rozdział w blogowni, miał się pojawić już dawno, ale tak jakoś zeszło. Jesień dobra pora, żeby coś poczytać o tym i owym. Można nawet o malarstwie, albo innych sztukach.

Wszystkim, którzy wychodzą z założenia, że „na malarstwie to ja się nie znam” proponuje pozycję Krystyny Kibish - Ożarowskiej „O sztuce na wesoło”. Pozwala, co nieco się zapoznać, w przystępny sposób z humorem, z lekkością. Ta książka przekonuje, że sztuka nie gryzie, nie trzeba zdobywać tajemnej wiedzy, żeby się pozachwycać jakimś dziełem malowanym czy rzeźbionym. Wystarczy trochę poczytać i mieć oczy szeroko otwarte.

Fakt, że różne dzieła malarstwa, służyły różnym celom od ozdobnych po polityczne, nie znaczy to jednak, że dane dzieło nie jest dla kogoś, kto na przykład polityki nie znosi, nie zna się i gubi w meandrach.
Każdy może poflirtować z malarskim dziełem na swój autorski sposób, każdy może pozachwycać się albo powybrzydzać tak jak lubi.

Nie ma się, co bać muzealnych sal, ani kłaniać w pas przed bohomazami zmajstrowanymi przez powszechnie uznanych, za wielkich w tej dziedzinie.

Autorka z wdziękiem daje kilka wskazówek jak bez znawców tematu móc odczytywać obrazy i rzeźby, czyli na co my w zasadzie patrzymy.

                        

                           Krystyna Kibish - Ożarowska –
O sztuce na wesoło.
                                                     Prószyński i S-ka.

Dlaczego prawda jest naga? Skąd tej golizny tyle w sztuce? Jest także coś o pomnikach i obeliskach. Dowiemy się o portretach, spojrzeniu i malowaniu duszy... Treści sporo, mnogość nazwisk i tytułów. Do książki przydaje się net, bo wprawdzie jest ilustrowana, ale wszystkiego zamieścić się nie dało. Po prawdzie to i w necie nie wszystko udaje się znaleźć, żeby skorelować tekst z obrazkiem.
Bardzo fajna lektura, rozweseli długie jesienne wieczory, osobiście wole formy papierowe książek, ale kto poszpera w necie znajdzie też w formacie na kompa.

Książek nigdzie nie wieszamy, stawiamy na półce w naszej bibliotece, ale dopiero po przeczytaniu.

Na koniec dwa zdania z ksiązki na zachętę:
„Nagość w sztuce to konflikt między artystą i krawcem”.


„Serpentinata u mężczyzn służy do uwydatniania gwałtowności akcji, dynamizuje posąg z chłodnego marmuru. Może, dlatego często mówimy:
„aż mnie skręciło ze złości”

A co to ta serpentinata i jak to dalej było z nagością w sztuce, proszę sobie doczytać własnymi oczyma



blogi