Malarstwo sztuka czy rzemiosło ?
niedziela, 19 lipca 2009

Będzie krótko bo gorąco.
Lato wszędzie, chociaż burzowe, można powiedzieć pogoda dosyć dynamiczna tego lata. W taki letni upal to niewiele chce się robić, można wybrać się na łąkę, pozrywać zielska albo kolorowych kwiatków. Albo można złapać w obiektyw aparatu, w trybie makro jakieś bzykadła.
Łąka według Stanisława Kamockiego. O tyle dobre, że kolorowe.


                                                          Stanisław Kamocki – Łąka
                                                              
Własność prywatna.

S. Kamocki malarz, pejzażysta okresu Młodej Polski. Cała twórczość może się podobać bardziej lub mniej, mnie mniej, ale akurat ten obraz bardziej. I tak patrząc na tą zieleń ubraną w kolory zastanawiam się gdzie to może być ? Oraz czy zmieniający się klimat zmienia kolory łąki ?

No i to by było na tyle tym razem.
A komu mało to może zerknąć na inną łąkę a właściwie pole.

Wieszamy – Korytarz. Gdzieś na półpiętrze. 

czwartek, 09 lipca 2009

Artysta działał na weneckiej scenie niewiele ponad 10 lat, żył nieco ponad 30, zmarł podczas zarazy. Obrazów nigdy nie sygnował. Katalogu dzieł artysty nie ustalono do dzisiaj, bezspornych jest kilka, są też dzieła malowane wspólnie np z Tycjanem, większość twórczości jest jednak przypisywana. Giorgione oprócz tego, że malował, grał także na lutni.

Tworzył w okresie największego rozkwitu Wenecji, pod koniec XV w. Wenecja była stutysięcznym miastem, pod względem ludności trzecim miastem w Europie i drugim we Włoszech.
Malarstwo weneckie to szkoła oparta na kolorze. 


                                                    
                                                           Giorgione – Judyta 1504
                                                              
Ermitaż, Petersburg.

Autor sławi tu zmysłowe piękno triumfujące nad brutalna siłą. Judyta postać biblijna, za czasów Nabuchodonozora (tfu to juz lepiej nazywać się Brzęczyszczykiewicz) gdy wojska asyryjskie oblegały Betulie wzięła sprawy w swoje ręce, udała się do obozu wroga, wprost do namiotu asyryjskiego dowódcy Holofernesa, którego trzy dni uwodziła a potem mu ucięła głowę przy samej...no mniejsza z tym. Podobno wtedy powstał słynny tekst „nie wierz nigdy kobiecie”.

Z historia ma ona tyle wspólnego co nasza Wanda i Smok Wawelski, ze sztuka więcej. Ten niewątpliwie ciekawy epizod w malarstwie wykorzystali Sandro Botticelli – trzy razy, Andrea Mantegna, Lucas Cranach – bardzo elegancki portret, Caravaggio – chyba najbardziej znany, najkrwawszy i często publikowany, Jacopo Tinoretto, Tycjan, Rubens, Paulo Veronese, Agostino Carraci i wielu innych, z artystów polskich Maurycy Gottlieb. Można powiedzieć miała wzięcie. Co facetów ciągnie do takich femme fatale ?.

Nie wiem ale wiem, że ta Judyta przykuwa też moja uwagę. Czy sprawia to jej gładkie lico i niewinny wyraz twarzy, czy może czerwień kiecki co działa jak płachta na byka a może to kwestia zestawienia drobnej kobiety i wielkiego miecza, sam nie wiem, coś w niej jednak jest. Może po prostu faceci lubią takie niepokojące by nie rzec niebezpieczne.  


Wieszamy – Salon pierwszy. 

środa, 01 lipca 2009

Ładnie namalowana kobieta w przyjemnych okolicznościach przyrody zawsze jest ozdobą. Holender mieszkający w Anglii jest autorem tej ładnej dla oka kompozycji, Lawrence Alma-Tadema – prawda, że nazwisko w sam raz dla artysty.
Rzymskie tepidarium, taki ogrzewany pokój do odpoczynku, tyle że z basenem, dziś do znalezienia w salonach spa.


                                             Lawrence Alma-Tadema – Tepidarium 1881
                                                     
Lady Lever Art Gallery, Wirral

Jeszcze chwila i Pani upuści pióro trzymane w ręce, kto chce zobaczyć skrywana tajemnice musi jednak chwile poczekać. Pióro piórem, ciekawszy przedmiot ma w drugiej ręce, to strigil, taki drapak do zdrapywania z ciała nieczystości, oliwy... no powiedzmy, bo jego wyraźnie falliczny kształt także cos nam sugeruje.
Autor lubował się w malowaniu scen z epoki antycznej, w których to scenach główne role grają kobiety. Do tego stopnia uwielbiał antyk, że swój dom w Londynie urządzał by jak najbardziej przypominał pompejańskie wille. Malarstwo atrakcyjne dla oka i bardzo dekoracyjne. Pewnie jeszcze kiedyś tu zawita.

Z ciekawostek należy wspomnieć, że córka malarza – Laurence - pod wpływem Ignacego Paderewskiego nauczyła się języka polskiego i była mocno zaangażowana w sprawy polskie w okresie I wojny światowej.

Inna ciekawostka, kilka lat temu Jan Nowak Jeziorański kupił portret Ignacego Paderewskiego autorstwa Lawrenc’a Almy-Tademy, który okazał się pomalowaną fotografią, pikanterii sprawie dodaje fakt, że autentyczność potwierdził marszand Zbigniew Legutko - właściciel nowojorskiej Lipert Gallery, który wsławił się jako współtwórca kolekcji Fibaka.

Widać obrazy autora są nie tylko atrakcyjne dla oka ale i dla fałszerzy.

Wieszamy – Salon drugi. 

 

blogi