Malarstwo sztuka czy rzemiosło ?
niedziela, 21 czerwca 2009

W polskim malarstwie koń zajmuje poczesne miejsce. Nie ma się co dziwić bo koń to zwierzę malownicze szczególnie pod ułanem, lisowczykiem czy innym hajdamaką. Poza tym przez wieki był podstawowym środkiem transportu jak świat długi i szeroki.

Polowania tez kiedyś były powszechne.

Józef Brandt byłby dla mnie absolutnie najświetniejszym malarzem polskim, gdyby się mistrz Matejko nie porwał na bitwę. Rozgromił ta bitwą wszystkich…
Brandt miał budować drogi i mosty szybko jednak porzucił ten pomysł i udał się do Paryża gdzie trenował malowanie pod okiem Juliusza Kossaka a potem to juz poszło z górki.


                                            Józef Brandt – Przed polowaniem 1886
                                                       
Własność prywatna



Twórczość Brandta budziła kontrowersje, jedni się zachwycali innych irytowała. Witkiewicz nazywał jego obrazy perskimi dywanami, Sienkiewiczowi bardzo się podobały. Trzeba przyznać, że w większości jego obrazy są  niczym kadry z filmu, pełne życia i temperamentu.

Tym razem jednak kadr bardziej statyczny, chwila oczekiwania a i tu znalazła się para, która ożywia scenę. Ona bez butów a On wąsaty, ciekawe co jej obiecał przywieźć kuropatwę, zająca czy może nawet dzika ?
Ja zwracam jeszcze uwagę na kobierce pod ścianą, tak na pierwszy rzut oka to ciekawe wzory mają, indiańskie ?, perskie ?
Źrebaka pewnie nie zabiorą ale widać ze zapowiada się dobrze i chętnie by się wyrwał w teren.
I jeszcze ten czarny koń, czyżby za chwile z otwartych drzwi na plac miał wyjść sam Zorro ?

Obrazów malarza będzie tu jeszcze sporo chociaż pewnie nie prędko się pojawią. O samym malarzu także, polecam jednak wszystkim udanie się do muzeów bo nie ma to jak oglądać w oryginale.

Niestety kilku dzieł podziwiać nie można ponieważ znajdują się na liście skradzionych.

                     

Wieszamy – Salon czwarty.  

 

piątek, 12 czerwca 2009

Dzisiaj obraz, którego stylistyka jest zwrócona wbrew obecnie panującemu trendowi młodości, radości, powszechnej zabawy itp. pierdół.

Babka z moździerzem to obraz biedy, nędzy i raczej smutku, ale czy na pewno ? U Babki na twarzy rysuje się nieznaczny uśmiech…

Z czego Babka czerpie radość, może to kwestia butelki stojącej obok. Obraz powstał w 1935r., a wtedy w takich flaszkach sprzedawano gorzałę, ale tutaj, może to tylko woda. W każdym razie szklanka jest jedna co niczego nie przesądza.



                                     Bernard Frydrysiak – Babka z moździerzem 1935
                                               
Muzeum Narodowe w Warszawie

Kim jest Babka i ile ma lat ? Co przygotowuje ? Tego nie wiemy ale zawsze możemy coś sobie dopowiedzieć. Uwagę zwraca jej spojrzenie, można powiedzieć patrzy prosto na widza, prosto w obiektyw. No właśnie czy autor posługiwał się aparatem i malował ze zdjęcia czy Babka pozowała ? Wydaje się być świadomą swego uwiecznienia.

Ponadto kwestia moździerza, chyba już nie jest używany w dzisiejszej kuchni ale często stanowi jej ozdobę.
Ten moździerz, który widać na obrazie jest jednak trochę inny niż powszechnie znane. W sam raz do ucierania….no właśnie czego ? Jajka i cebula ? Państwo mają jakiś pomysł.

Mało wiemy o Babce, mało także o autorze, Bernardzie Frydrysiaku. Najczęściej wymieniany jest jeśli mowa o Bractwie św. Łukasza, grupie malarskiej skupionej wokół Tadeusza Pruszkowskiego. O ich największym sukcesie, trochę słabo nagłośnionym można przeczytać TUTAJ.

Babka z moździerzem jest najbardziej znanym obrazem Frydrysiaka i jednym z trzech, które udało mi się wyszukać w necie. Niewiele z jego twórczości upowszechniło się a szkoda. Chętnie obejrzałbym więcej dzieł Frydrysiaka.

Państwo posiadają może jakiś obraz autora ?

Wieszamy – Korytarz. Przy wejściu do spiżarni.

czwartek, 04 czerwca 2009

Miało być coś innego ale skoro nadarzyła się okazja, to dzisiaj zapraszam do karczmy, gdzie za ostatni grosz można zjeść, wypić i spędzić wesoło czas w miłej kompanii. Samo imprezowanie „z okazji” to jeden powód, drugim może być to, że karczma pięknie położona, na polanie w starym lesie, tuż przy trakcie. Karczma jest w klimacie regionalnym a klimaty takie są modne teraz. Dla zachęty jeden kadr z poprzedniej imprezy.


                                        Jan Piwarski – Karczma  - Ostatni grosz 1845
                                                
Muzeum Narodowe w Warszawie

Autor Jan Feliks Piwarski, znany głownie jako rysownik, grafik oraz prekursor litografii. Był autorem pierwszego w Polsce podręcznika do nauki rysunków – „Wzory i nauka rysunków” wydanego w latach 1840-41, wielokrotnie wznawianego. Jako nauczyciel był bardzo lubiany przez uczniów, pewnie dlatego, że urządzał im plenerowe wycieczki a zawsze to milej mieć zajęcia na łonie przyrody niż w murach szkoły.

U Piwarskiego nauki pobierali między innymi Szermentowski, Kostrzewski i Gerson, prace ich można zobaczyć poniżej.


Kto pooglądał może zsiąść wśród gości i zaznawać radości…

Wieszamy – Pokój imprezowy

blogi