Malarstwo sztuka czy rzemiosło ?
czwartek, 18 grudnia 2014


Smutna trochę, wydaje się, że z wypiekami. Studium kobiety tworzone z natury.
Całkiem udane, nawet bardzo dobre. Florentyna. Być może tak miała na imię, na prawdę, a może tak nazwał ją autor. Kolejny przykład malarstwa skandynawskiego. Całość jest bardzo mała zaledwie 22 cm średnicy i nie jest to obraz olejny na płótnie, ale na miedzi. Tylko, dlaczego jest smutna?



                         Christoffer Wilhelm Eckersberg – Female Model, Florentine 1840
                                               Fyns Kunstmuseum, Odense*.


Autor otrzymał miano ojca duńskiego malarstwa, jako profesor i dyrektor Królewskiej Duńskiej Akademii Sztuk, wprowadził do duńskiej sztuki studium z natury. Nie ma to jak malowanie pozującej nagiej kobiety. Nawet, jeśli jest smutna. Poza tym kariera raczej klasyczna. Najpierw był talent, potem szlify w szkołach, następnie podróże po miejscach malarsko docenionych. Autora w wieku 70 lat zabrała zaraza, co grasowała po Danii.

Odense

Anders Zorn 

Marten Eskil Winge


*Fyns Kunstmuseum zostało zamknięte, jako niezależne muzeum, od 2014r zbiory są częścią Brandts, Odense. 

 

poniedziałek, 08 grudnia 2014


Żeby malować trzeba umieć rysować. A niektórzy poprzestają na rysowaniu a w zasadzie robią z rysunku swoją główna dziedzinę w produkcji obrazków. A jak to robił autor? Trochę pod prąd, a mianowicie zwykle malował farbami olejnymi obraz, który później był reprodukowany, jako np. okładka magazynu.

9 pań, 6 panów, 5 kapeluszy, 1 czapka, 1 chusta… średnia wieku mieszcząca się w górnej połowie średniej życia ludzkiego. Ot, obraz jak rozprzestrzeniała się plotka. Kiedyś. Bo dzisiaj plota nazywa się njus i nie przechodzi z „ust do ust” tylko raczej z ekranu na ekran.

Co tam plota, niech sobie żyje własnym życiem. Twarze są ważne, podobno to znajomi artysty. No i koncepcja, tu bardzo jasna. Trzy przekazy na rząd, pięć rzędów i zaczynamy drugie okrążenie.

No. Możemy, jak mamy dużo czasu snuć refleksje, co było tematem tego przekazu.



                                 Norman Rockwell – Plotki 1948
                             Norman Rockwell Museum, Stockbridge.

 

Autor, mocna postać w świecie ilustratorów. Największy sukces przyniosły mu okładki Saturday Evening Post, z którym związany był przez 47 lat. Jego obrazki inspirują całą sztukę amerykańską. Kto jest zainteresowany sztuką ilustrowania, odnajdzie w internecie mnóstwo prac artysty. Jest także muzeum, warto pooglądać.

 

Norman Rockwell Museum

Saturday Evening Post

 



blogi