Malarstwo sztuka czy rzemiosło ?
czwartek, 22 grudnia 2011


Od dawna nic nowego nie było zawieszone na blogu, koniec roku się zbliża z prędkością światła a tu cisza. To może taki akcent w sam raz na grudzień przed świętami i na nadchodzący nowy rok dwa tysiące dwunasty, rok ostatni.

Facet z mieczem, częściowo w zbroi, chociaż może to kobieta – plisowane mini i ta górna część to chyba body – przegania faceta z motyką i jeszcze jedną postać, podobno to kobieta. Kobiecość podkreślona dyskretnie wychylającą się piersią gdzieś spod pachy. W ręku coś trzyma, czego nie rozpoznaje, może ktoś wie?

Wygnańcy ubrani w dwie zszyte płachty, raczej licho. Władza nie dosyć, że obuta, wystrojona to jeszcze ze skrzydłami, dziwne, bo dziwne, ale są. Podwładni niby w raju byli, ale co to za raj co trzeba z motyką zaiwaniać?
No dobrze, powiedzmy, że był to raj, to taki anioł z mieczem jawi się jak katastrofa!! Było miło, ale się skończyło. 2012. Też się ma skończyć ;) raj na ziemi. W niektórych rejonach Polski, w grudniowe święta z prezentami przychodzi anioł (czy też aniołek), to ja życzę jednak Mikołaja, ten nigdy z mieczem nie przychodzi, co najwyżej z rózgą.


Giusto de Menabuoi – Wygnanie Adama i Ewy (frag.) 1376-78
                              Baptysterium w Padwie

Giusto de Menabuoi tę scenę i kilka innych mniej lub bardziej przyciągających uwagę wymalował w baptysterium w Padwie. Całość bardzo imponująca, polecam pooglądać w necie a jak się uda to na żywo.
Autor malował kaplice, bazyliki, baptysteria oczywiście nie, jako „malarz pokojowy”. Tworzył freski religijne, te w baptysterium z Padwy zdradzają wyraźne wpływy bizantyjskie i to mi się bardzo podoba.

Wszystkim stałym czytelnikom i tym, którzy tu zawędrowali przez przypadek, bez względu na to czy wyznają jakąś wiarę czy nie: Wesołych Świat i udanego Nowego Roku 2012. Nie przejmujcie się, że 2012 to rok ostatni, są teorie nakazujące przesunąć koniec świata na bliżej nieokreśloną przyszłość. I tego się będę trzymał ;)

Wieszamy – salon drugi.

blogi