Malarstwo sztuka czy rzemiosło ?
środa, 29 grudnia 2010

Bramy domów miejskich niekiedy są bardzo ciekawe, szczególnie te stare, zdobione. Tworzą klimat, którego nie mają blokowe wejścia. Stare bramy odchodzą, niektórym uda się załapać na ochronę konserwatora inne przetrwają tylko na fotografiach albo jak ta, na płótnie malarza.

Skrupulatnie wyrysowane detale na tym niewielkim obrazie (64 x 48 cm) autor łączy z malarstwem kolorystycznym, to musiało pochłonąć ogrom pracy.


                     
                    Aleksander Gierymski –
Brama na Starym Mieście 1883
                                               Muzeum Sztuki w Łodzi

Aleksander Gierymski, starszy z braci Gierymskich to bardzo ciekawa osobowość. Świadom swojej wartości dążył, aby być „moderny” i często podróżował do Rzymu, Monachium, Paryża gdzie chciał błyszczeć swoją sztuką, i często powracał do kraju, by malować Polskę, skąd znów go ciągnęło do nowych prądów w świat. Był nieco cyniczny i szyderczy, nawet w obcowaniu z przychylnymi mu jak Witkiewicz. Sam często w nieciekawej sytuacji materialnej, zawsze starał się pomagać młodszej siostrze Kloci.

Rozterki, które nim targały, te wyjazdy i powroty, widać w jego malarstwie, można wyróżnić kilka jego okresów. Okresy te różnią się ze względu na tematykę obrazów jak i ich styl. Warto sobie pooglądać i porównać.
Powyższa brama jest z okresu „warszawskiego”, wtedy powstały Trąbki oraz ostatnio odnaleziona Żydówka z pomarańczami. Oprócz Żydówki z pomarańczami, w 2004 wypłynął Chłopiec niosący snop – uznany za zaginiony znajdował się w rękach prywatnych a wystawiony na aukcje ostatecznie stał się własnością Muzeum Narodowego we Wrocławiu.

Kilka innych obrazów jest nadal poszukiwanych, należy się rozglądać i jak Państwo gdzieś dostrzegą, proszę dać znać.

   
     


Wieszamy – salon pierwszy.

Prenumerata bloga.


blogi