Malarstwo sztuka czy rzemiosło ?
poniedziałek, 15 grudnia 2008

Dzisiaj szczypta przeszłości utrwalona pędzlem malarza realisty Józefa Szermentowskiego.
Być może jest to utrwalony jakiś faktycznie istniejący kościółek, być może to tylko wizja artysty. Ktoś może rozpoznaje albo wie ?
Strumyk już pewnie płynie korytem uregulowanym, a chaty dawno pożarły korniki. Kościółek mógł przetrwać.

I co to za zgromadzenie jest, za płotem plebani ?



                            Józef Szermentowski – Krajobraz wiejski z kościółkiem 1874
                                             
Muzeum Narodowe w Kielcach.

Malarz pochodził z Bodzentyna. Pobierał nauki między innymi u F. Kostrzewskiego, a także W. Gersona. Wyjechał na stypendium do Paryża skąd już nie wrócił.
Warto zapoznać się z jego twórczością, szczególnie uczniowie powinni, niedawno na egzaminie gimnazjalnym pojawił się w pytaniach obraz „Stary człowiek i dziecko w parku” i co autor miał na myśli ?

Sporą kolekcje obrazów posiada Muzeum Narodowe w Kielcach – 34 sztuki.
Muzeum obchodzi w tym roku stulecie istnienia.


                                           W soboty wstęp na wystawy stałe za gratis !

Wieszamy – w gabinecie na kameralne audiencje.

niedziela, 07 grudnia 2008

Nagość na dziwnym tle. Takie rzeczy wychodzą jak się jest holenderskim malarzem, który tworzy pod wpływem sztuki włoskiej. Pani jak na tamte czasy całkiem całkiem.

Obraz może i nie powala, ale nurtuje, w szczególności to kim są Ci dwaj w tle i dokąd zmierzają. Mniejszy ma skrzydła i łuk (już kiedyś gdzieś widziałem tego dzieciora). Starszy w hełmie na głowie i w szalu, moda to czy dziwactwo ?


                                              Lambert Sustris – Wenus ok. 1550
                                                           
Ermitaż Petersburg

Sustris Lambert, który jest autorem urodził się w Amsterdamie ale tworzył głównie we Włoszech. Mało o nim wiadomo. Pewne jest, że pracował przy krajobrazach w pracowni Tycjana. Całości dopełnia kolumna przez sam środek, ciekawe… zamierzona kompozycja, czy może się tam coś sknociło i trzeba było zapaćkać jakoś.

I jeszcze ten gołąb, symbol miłości, wierności, pokoju i przyjaźni…
Aha akurat ! Powiedzcie to tym co stoją na cokołach !

Wieszamy – przedpokój, tuż przy wejściu.

blogi