Malarstwo sztuka czy rzemiosło ?
Blog > Komentarze do wpisu

Omnia vanitas

Wszystko marność.

Egzystencjalizm nieprzerwanie stanowił zagadnienie podejmowane abstrahując od dernier cri, emanacji prądów i fluktuacji nurtów.

Donna deliberuje nad meritum żywota, a my kombinujemy, nad czym dziewucha duma, konkretnie.
Cokolwiek nie zostanie wykoncypowane przez nią, czy przez nas i tak u schyłku całokształt degraduje się do czaszki a gros przypadków nawet tyle nie ostaje.
Zarówno niewiasta jak i czaszka, może mamić i nęcić. Kobieta nie ma jakichkolwiek precjozów, czacha nie ma żuchwy. Proporcje zostały zachowane.

Proste środki, niezaambarasowany kadr, wielce kongruentne. Adekwatny czas do kontemplacyjnych maceracji i psychologicznych dywergencji nad lichotą istnienia.. itp itd. Można nawet bez czaszki, tylko na końcu trzeba czymś irygować konkluzje.



                                                          William Dyce – Omnia Vanitas 1848
                                                               Royal Academy of Art, Londyn

William Dyce brytyjski pacykarz, fabrykował cenione konterfekty, okrasił Pałac Westminster freskami, opublikował dzieło o muzyce gregoriańskiej.

Niechybnie w wolnej chwili, medytował aspekty flankującej go sfery i zasięgał informacji w duchu, dokądże to wszystko dąży...

Nie wiem czy znalazł odpowiedź, ale chwila zadumy dała efekt w postaci tego obrazu. Myślę, że warto zajrzeć  tutaj 

Wieszamy – salon pierwszy.

Prenumerata bloga.



środa, 26 października 2011, estees

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/10/26 23:06:39
Barholomaus Bruyn, któren w linku pod 'zagadnienie' jest zacytowan, długo mi nie dawał spokoju, aż wreszcie przypomniałam sobie, gdzie widziałam jego wanitatywne produkcje. Kaplica Wazów przy Sali pod Ptakami - można iść i pomedytować ;) Jeśli się wystrój nie zmienił od ostatnich czasów...

Tylko ten egzystencjalizm... Jakie ma tu znaczenie? Idę to przemyśleć ;)
Z ostrożnie-optymistycznym pozdrowieniem: Non omnis moriar!
;)
-
2011/10/28 11:42:08
ada.libra - zajrzałem w net ale niczego nie wypatrzyłem na lini Bruyn - Wawel, co tam jest takiego? Nie zanosi się niestety żebym mogł w najbliższym czasie sprawdzić osobiście. Pozdrawiam bardzo optymistycznie :)
-
2011/11/01 00:26:15
Jakiś czas temu w kaplicy Wazów przy Sali pod Ptakami znajdowały się dwa obrazy B.B.
(tytuły nie zapadły mi zaiste w pamięć, ale poszukałam w moich archiwach ;) i znalazłam:
Św. Piotr z donatorem
Św. Bartłomiej z donatorką
Natomiast wcześniej było tam jeszcze "Zmartwychwstanie Chrystusa" tegoż, ze zbiorów ofiarowanych Wawelowi przez Leona Pinińskiego. Wywieziony w czasie okupacji, zaginął, pojawił się na aukcji w 1986 r., zakupiony od jakiegoś anonima.
Czy są i dziś przy dość częstych zmianach ekspozycji - nie wiem, niestety. Ale się dowiem i dam znać. Tak czy inaczej nie były dobrze widoczne - nie można wejść do kaplicy, zagląda się tylko.
Natomiast w samej Sali pod Ptakami był Bartholomaeus Spranger i jego 'Vanitas' - co pięknie się tu wpisuje (trochę pogłębiając zamieszanie, ale nic to!)

Pozdrowienia!
blogi