Malarstwo sztuka czy rzemiosło ?
Blog > Komentarze do wpisu

Zabijaki Lisowskiego


Rzućmy okiem na malarstwo polskie, dawno nic nie było. To może jakaś scena, nazwijmy ją „przygodowa”. Lisowczycy w trakcie postoju. Tak wyglądał oddział siedemnastowiecznych komandosów. Chociaż nie jestem do końca przekonany, że tych zabijaków można tak porównać. Lisowczycy to raczej armagedon w barwnym opakowaniu. W tej scenie akurat mają przerwę w rabowaniu, paleniu i mordowaniu. Konstrukcja zatrudnienia takich co to się niczego nie boją, jako specjalny oddział żołnierzy, w zamian za łupy zamiast żołdu wpłynęła znacząco na sposób działania a potem reputację. Poznała ich cała Europa niemalże, walczyli m.in.: daleko w Rosji, bili się z Turkami pod Chocimiem, ze Szwedami w Prusach, na służbie cesarza Ferdynanda II we Francji a na zakończenie swej epopei spalili Radomsko. Około 2 tys. Zabijaków i 15 lat na wojennym rynku wystarczyło, żeby zła sława odbijała się echem, aż do czasów Napoleona.

Z naszego punktu widzenia świetny temat na barwne kino, niestety jakoś nie potrafimy niczego wypromować, zachwycamy się głupotami o latającym nietoperzu na sterydach albo kolorowanymi przygodami pirata Sparrowa. Dziwne, bo malarstwo z taką anegdotą na płótnie miało duże wzięcie już za życia malarza i teraz notuje wysokie ceny. Sienkiewiczowska twórczość też odżywa, chociaż nie podbija, jak sława Lisowczyków, Europy, o świecie nie wspominając.

Ciekawe, o czym rozmawia tych czterech? Jeden, relację składa, trzech pilnie słucha, pewnie za chwilę będzie zawierucha.



                                    Józef Brandt – Lisowczycy przed gospodą 1870
                                                         Własność prywatna.

 
Józef Brandt pochodził z rodziny lekarzy, dziadek był profesorem anatomii na Uniwersytecie Warszawskim, ojciec naczelnym lekarzem Ordynacji Zamoyskich, dlatego też Józef urodził się w Szczebrzeszynie. Początkowo miał zostać inżynierem i budować drogi i mosty, ale po roku porzucił pomysł by zwrócić się ku sztuce i to był bardzo dobry zwrot.
Malarz trafił pod opiekę Juliusza Kossaka, pierwsza wystawa w Zachęcie  w 1861r, a w 1870 miał już swoja pracownię w Monachium bardzo ciekawie urządzoną. We wnętrzu był rozstawiony na stałe wielki namiot wezyra a na ścianach cała menażeria uzbrojenia wojskowego z epoki. A potem to już samo pasmo sukcesów...

Ciekawe czy Trylogia Sienkiewicza podobała się Brandtowi tak jak obrazy Brandta pisarzowi.
To drugi obraz tego malarza, pierwszy jest tutaj.


Wieszamy – Salon czwarty

Prenumerata bloga.

* Zalinkowałaś/ eś tego bloga?! Nie znajdujesz w szpalacie bocznej linka do siebie? Poinformuj redakcję mailem lub w komentarzach. Redakcja nie jest w stanie wszystkiego wyłapać osobiście. Przepraszam za niedogodności i życzę miłego dnia. 

 

środa, 29 czerwca 2011, estees

Polecane wpisy

  • Zajrzyjmy do Lwowa.

    Nie jest to, ten dział malarstwa, który darze jakąś szczególna sympatią delikatnie mówiąc. Kubizm, ekspresjonizm, abstrakcjonizm. Kubizm, geometria, ciosana kan

  • Józef Brandt. Konie poniosły.

    Ekspresja, ruch, dynamika, chyżość, animusz, werwa, wigor, szwung.. Nie jest to wszystko proste do wyrażenia pędzlem. A tu proszę, niczym stopklatka z filmu, je

  • Kołomyjka.

    W przed dzień wesela, huculska kapela ćwiczy muzykę skoczną. Dźwięki porwały do tańca pary, przed chałupą robi się tłoczno. Trzaskają obcasy, wirują kiecki, krę

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/07/06 18:44:54
Naprawdę. W świetny sposób przybliżasz nam (mi w szczególności) sztukę malarstwa. Tak trzymaj. Dobra robota.
-
2011/07/12 22:10:50
Ajar dzięki, jeśli tylko kogoś zainspirowałem albo pchnąłem do odwiedzenia muzeum czy jakiejś galerii to bardzo mi miło.
-
2014/04/30 13:08:47
Świetny blog, jestem pod wrażeniem, bardzo barwne opisy. Pozdrawiam
-
2014/05/05 21:50:58
grazyna2212 - Dziękuje, cieszy mnie, że blog Ci się spodobał. Również pozdrawiam i zapraszam ponownie.
-
Gość: jerzy, *.internetdsl.tpnet.pl
2015/01/02 19:35:09
Właściwy tytuł to czterech złodziei pod oknem.
blogi