Malarstwo sztuka czy rzemiosło ?
Blog > Komentarze do wpisu

W pracowni malarskiej


Malarstwo, sztuka to czy rzemiosło? Tak jest w nagłówku bloga. A gdzie się tworzy te dzieła, które potem gromadzone są w świątyniach muzealnych?
Aaa.., to też można zaobserwować na tychże dziełach, temat jest dosyć wdzięczny i nawet nie taki rzadki.

Różnie to wygląda, tu bardzo uporządkowanie, jakby ktoś posprzątał do zdjęcia. Na takim obrazie najciekawsze są różne szpargały, które zostały namalowane a zwykle służyły malarzom pozując do różnych kompozycji. Jest trochę broni z epoki, są wypchane ptaki, chińska porcelana, zegar, rzeźba, kilka obrazów, pewnie się nie sprzedały jeszcze, a najciekawsza jest szafa. Może to szafa gdańska? W takiej szafie to dopiero mogą się kryć ciekawostki.


                             Jean Baptiste van Moer –
Pracownia malarska 1854
                                                         Ermitaż, Petersburg.

Obrazy z tego obrazu są raczej małe, poza tym stojącym na sztaludze. I raczej nie do rozpoznania, poza tym na sztaludze. Ale co to za obraz, to nie wiem. Pozostaje jeszcze pytanie, czy ten pokój to pracownia tego artysty, czyli Moera. Tego też nie wiem, być może nie. Moer głównie pozostawił po sobie różne widoki miejskie i architekturę a tu mamy jakieś pejzaże, wydaje się, że w większości morskie.

Artysta jest malarzem belgijskim (to takie państwo, co się składa z Walonii i Flandrii i za chwile może go nie być) urodzonym w Brukseli (to takie miasto, co jest stolicą państwa, którego za chwile może nie być i stolica prawie całej Unii, której też może nie być z tym, że nie za chwile a trochę później). Swoje miasto rodzinne malował dla Urzędu Miasta, jego prace mają teraz wartość dokumentacyjną. Podobno jest także autorem fresków w brukselskich rezydencjach.

Mało znany malarz, mało rozreklamowany, ale pracownie ma całkiem, całkiem. Z szafą tajemnic i klimatyzacją nad oknem.

Wieszamy – Galeria obrazów wieloobrazowych

Prenumerata bloga.

niedziela, 13 lutego 2011, estees

Polecane wpisy

  • Galeria kolekcjonera

    Na obrazy, na których są inne obrazy zawsze lubię popatrzeć. Czasami to wnętrza muzeum, czasami pracownie artystów. Tym razem galeria, czyli taki sklep ze sztu

  • Szkot z pędzlem

    Obrazy z obrazami. Tym razem coś w sensie wizytówki lub raczej reklamy. Portret malarza na tle. Malarze często portretują siebie, w zasadzie nuda. W tle portret

  • Z wizyta u malarza

    Normal 0 21 false false false MicrosoftInternetExplorer4 /* Style Definitions */ table.MsoNormalTable {mso-style-name:Sta

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/02/14 08:46:54
Byłam. widziaŁam.
BUZIOLE WALENTYNKOWE POSYŁAM.
-
2011/02/16 09:42:02
Pozwoliłem sobie zarekomendować ten blog. Myślę bowiem, że warto tu zaglądać. Choćby czasami, ale warto.
-
Gość: Iguana, *.lublin.hypnet.pl
2011/02/16 13:44:37
Mam wątpliwości co do gdańskości tej szafy - brakuje jej nóżek i te kwiatki na płycinach wzbudzają moją podejrzliwość, ale mogę się mylić. A co do zawartości to obstawiałabym jakieś wyszukanie trunki ;) (chociaż bardziej pasowałyby do tego kredensu obok). Ciekawe czy ten piesek pod nogami malarza też jest wypchany i pełni rolę przyciągacza-natchnieniowego..
-
2011/02/16 13:56:38
Bardzo lubie tego rodzaju obrazy, zawsze cos ciekawego sie na nich odkryje nawet jesli ogladalismy ten obraz setki razy!
I pieknie namalowany, w barwach, ktore idealnie pasowalyby do mojego salonu!
Pozdrawiam :)
-
2011/02/18 21:07:54
hanula1950 - Komercha co nie?! Pozdrawiam.

ajar - Dzięki za rekomendację. Ciesze się, że znajduje sympatyków, zalinkowałem Twojego bloga i w wolnej chwili będepodczytywał.

Iguana - ja tej gdańskości wcale nie przesądzam, powiem więcej to tylko taki moj zabieg stylistyczny powiedzmy ;) A co do trunków to sie zgodze, dobry pomysł. Pies pewnie nie był wypchany ale za dekoracje mogł robić.

wildrose661 - też lubie takie gdzie sie da cos wypatrzeć. Pozdro :)
-
2011/02/19 10:35:01
Ermitaż zwiedzałam cały dzień , a jeszcze wszystkiego nie zobaczyłam. Może uda mi się pojechać jeszcze raz, chociaż teraz mam ochotę na Wiedeń.
blogi