Malarstwo sztuka czy rzemiosło ?
Blog > Komentarze do wpisu

Gość z daleka


Jeden rzut oka wystarczy żeby określić gdzie jesteśmy. Typowo rosyjskie klimaty, wystrój, ikona, szaty, kolorystyka... można by rzec, że typowe rosyjskie malarstwo, z tym że nie do końca. Obraz namalował Niemiec, wprawdzie urodzony w Moskwie ale tylko dlatego, że jego ojciec budował tam kolej na trasie Moskwa – St. Petersburg.
Oscar Freiwirth – Lutzow malarstwo studiował w Genewie, Paryżu , Rzymie, Monachium...
Malował sceny określane mianem realizmu mieszczańskiego.


                 Oscar Freiwirth - Lutzow – Drogi gość z daleka 1888
                                           
Ermitaż, Petersburg.

Na obrazie dwie rzeczy zwracają uwagę swoja malowniczością. Deseń tapety i buty. O ile na ścianach jak ktos bardzo chce, to sobie może takie esy floresy położyć, o tyle takich butów już nie robią. Z rosyjskiego wkładu w obuwnictwo pozostały jedynie walonki, produkowane do dziś... a mogło być tak kolorowo.
Kim jest drogi gość z daleka, skąd przyjechał ? Tego nie wiemy ale pieniędzy mu nie brakuje, być może handluje na Kaukazie lub wraca z dalekiej Syberii. Skłaniam się ku Kaukazowi, po tym co widać w lewym dolnym rogu. Bogato zdobiona szabla być może arabska, jakieś naczynia spowite sznurem pereł, skrzynia pełna prezentów.

Ciekawe czym handlował bo przecież nie gazem, w takim razie może kawiorem ?
Jak jesteśmy przy jedzeniu, co podano w kociołku, pierogi czy Strogonowa ? Stolik mały, dwuosobowy ale zastawa książęca, samo złoto i srebro. Kto chciałby przyjrzeć się z bliska szczegółom obrazu w oryginale musi udać się do Rosji, do Petersburga. Przy okazji można spróbować kawioru czy pierogów i herbaty z samowaru.


Wieszamy – w gabinecie gdzie załatwiamy kameralne audiencje i zbieramy  stojadła z wojaży.   

czwartek, 07 stycznia 2010, estees

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/01/08 07:48:49
Byłam w Ermitażu,ale tylko pół dnia. Nie sposób było wszystkiego zauważyć. Tego obrazu chyba nie widziałam,ale pamięć bywa zawodna. W Ermitażu spędzić tydzień i będzie jeszcze mało.,,
Pozdrawiam i udanego weekendu życzę, bo dziś juz mamy piąteczek.
-
2010/01/08 08:44:35
Bardzo ładny i przyjemny w odbiorze.
-
2010/01/08 11:33:55
Hanula - Tak, sa takie molochy muzealne ze wychodzi sie z chaosem w głowie. Ermitaż ma bardzo fajną stronę w necie i tam prezentuje bardzo bogate zbiory, warto zajrzeć. Wogóle dobrze jest przed wizyta napjpierw pozwiedzać w necie i obejrzeć katalogi i co sie da.. tylko ze nie zawsze sie tak da :)

agata - Też tak uważam.
-
2010/01/14 11:04:45
Dziękuję, że się odezwałeś w komentarzach. Buziaki.
-
2010/01/14 20:34:40
I mnie sie ten obraz podoba, nawet nie wiem czy z uwag na temat czy kolory. Bywalam wielokrotnie w Ermitazu, bowiem kiedys tam mieszkalam w tym pieknym miescie nad Newa, jednak niewiele dziel pamietam, dlatego w celu lepszego poznania dziel czesto zagladam do internetowego spaceru po tym muzeum.
Lubie odwiedzac muzea swiata w ten sposob, chociaz nic nie zastapi zywego spotkania.
-
2010/01/17 19:31:07
Ja wolę by Estees zwiedzał muzea, a ja tylko jego blog, bo w nim jest tylko to co lubię. Także Hanula.
-
2010/01/19 13:30:22
Będe sie starał oczywiście po tych muzeach, ale niestety na razie sa tylko możliwości wirtualnego zwiedzania, a chciało by sie wiecej, oj chciało... ;) Pozdrawiam.
blogi