Malarstwo sztuka czy rzemiosło ?
Blog > Komentarze do wpisu

Leśna scena rodzajowa Franciszka Kostrzewskiego.

Leży dama na kocu a chłopaki się rozbiegli po krzakach i czegoś szukają.
No jeden nie szuka, ale każda akcja musi mieć jakiegoś kierownika. Czyżby coś zostało zgubione ? Ależ skąd ! To tylko grzybobranie, grzyby się nie zgubiły ale szukać trzeba.

                          Grzybów było w bród: chłopcy biorą krasnolice,
                          Tyle w pieśniach litewskich sławione lisice,
                          Co są godłem panieństwa, bo czerw ich nie zjada,
                          I dziwna, żaden owad na nich nie usiada.
                          Panienki za wysmukłym gonią borowikiem,
                          Którego pieśń nazywa grzybów pułkownikiem.
                          Wszyscy dybią na rydza; ten wzrostem skromniejszy
                          I mniej sławny w piosenkach, za to najsmaczniejszy,
                          Czy świeży, czy solony, czy jesiennej pory,
                          Czy zimą. Ale Wojski zbierał muchomory
                               
 Adam Mickiewicz „Pan Tadeusz” Księga III Umizgi


               
Franciszek Kostrzewski  – Grzybobranie ok. 1860
               
                         Własność prywatna.

Tą scenę namalował, świetnie operując światłem Franciszek Kostrzewski. Malarz, rysownik, ilustrator, karykaturzysta, ale przede wszystkim należy pamiętać, że to prekursor polskiego komiksu       

Franciszek był pasjonatem i produkował się w wielu pismach: „Tygodniku Ilustrowanym”, „Wolnych Żartach”, „Kłosach”, „Wędrowcu”… malował szyldy sklepowe i dawał lekcje rysunku, tworzył dla Towarzystwa Żeglugi Parowej, dla ozdobienia statków pływających po Wiśle, oraz ilustrował utwory literackie… Należał do cyganerii warszawskiej…

Pewna czcigodna matrona zapytała raz zgorszona Kostrzewskiego, czy to prawda, co mówią, że w lokalu Edwarda Koelicha przy ul. Długiej każdego piątku odbywają się niemoralne bale?
- To są okropne plotki, pani dobrodziejko. Czy aksamitki na szyi są niemoralne?
- No, nie...
- A białe krawaty?
- Też nie.
- A fraki?
- Ach skąd!
- No więc – odpowiedział Kostrzewski – panie tańczą tam tylko w aksamitkach na szyi, a panowie tylko we frakach i białych krawatach...

A co do tematu obrazu to …

Tak było w dawnych licznych dworach we zwyczaju
I zostało się w domu Sędziego. Więc z gaju
Wychodziła gromada niosąca krobeczki,
Koszyki, uwiązane końcami chusteczki,
Pełne grzybów; a panny w jednym ręku niosły,
Jako wachlarz zwiniony, borowik rozrosły,
W drugim związane razem, jakby polne kwiatki,
Opieńki i rozlicznej barwy surojadki:
Wojski niósł muchomora. Z próżnymi przychodzi
Rękami Telimena, z nią panicze młodzi.
            
Adam Mickiewicz „Pan Tadeusz” Księga III Umizgi

Wieszamy – w gabinecie gdzie załatwiamy kameralne audiencje i zbieramy
                 
stojadła z wojaży.

niedziela, 19 października 2008, estees

Polecane wpisy

  • Zajrzyjmy do Lwowa.

    Nie jest to, ten dział malarstwa, który darze jakąś szczególna sympatią delikatnie mówiąc. Kubizm, ekspresjonizm, abstrakcjonizm. Kubizm, geometria, ciosana kan

  • Józef Brandt. Konie poniosły.

    Ekspresja, ruch, dynamika, chyżość, animusz, werwa, wigor, szwung.. Nie jest to wszystko proste do wyrażenia pędzlem. A tu proszę, niczym stopklatka z filmu, je

  • Kołomyjka.

    W przed dzień wesela, huculska kapela ćwiczy muzykę skoczną. Dźwięki porwały do tańca pary, przed chałupą robi się tłoczno. Trzaskają obcasy, wirują kiecki, krę

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
blogi